* Spotkanie. Janusz Kaczmarski – Joanna Stasiak

 

KWIECIEŃ/MAJ 2009

W Galerii SZTUKA czynna była wystawa

SPOTKANIE PEJZAŻY. MALARSTWO JANUSZA KACZMARSKIEGO I JOANNY STASIAK

 swietokrzyskiIII

plaża M

Janusz Kaczmarski – Pejzaż świętokrzyski, 1989 (olej, płyta, 39 x 40 cm)
Joanna Stasiak – Mielno, 2001 (akryl, deska, 40 x 30 cm)

Spotkanie pejzaży Janusza Kaczmarskiego i Joanny Stasiak.
Janusz Kaczmarski maluje od ponad pięćdziesięciu lat, Joanna Stasiak od dwudziestu. Dla niego, malarza postaci we wnętrzu pracowni, krajobraz wydawał się tematem niewiele znaczącym. Widoki z Gór Świętokrzyskich były do niedawna jedynymi jego pejzażowymi obrazami olejnymi. Kilkaset niewystawianych rysunków i akwareli przedstawiających krajobrazy z wielu miejsc, ujawnia w pełni jego wrażliwość na pejzaż i stałe nim zainteresowanie.

W malarstwie Joanny Stasiak punktem wyjścia były przedstawienia postaci, wyprowadzanej z wnętrz na otwartą przestrzeń. I tak, z czasem to pejzaż stał się najważniejszym tematem jej twórczości.

Kaczmarski pejzaż poziom

Janusz Kaczmarski – Pejzaż świętokrzyski 1989 (olej, płótno, 90 x 32 cm)

Obrazy Janusza Kaczmarskiego pokazują niezwykle skrajne dążenie do namalowania jak najwierniej scalonego na obrazie fragmentu natury. Rozległych przestrzeni, drogi znaczonej słupkami, skoszonego pola ze snopami siana, rozrzuconych domów. To pejzaż klasyczny, gdzie świat natury jest, jak człowiek, częścią czującej duszy świata.

Prześwit M

Joanna Stasiak – Prześwit, 2007 (olej, płótno, 100 x 50 cm)

Obrazy Joanny Stasiak także aspirują do osiągnięcia lekkiej powietrznej aury jaka spowija pejzaże świętokrzyskie. Harmonijnej kompozycji planów i płaszczyzn plam ciepłych i chłodnych. A jednak natura jej obrazów jest inna. To widoki jakie można wymyśleć albo wyśnić. Gładko malowane przestrzenie, powietrzne krainy. Rozciągnięte tafle nieba i wody przeglądają się w sobie. Światło tworzy na ich powierzchniach kontrasty i wycina szczeliny. Budowle jak ze snu, pomosty na wodzie, wzgórza z sylwetką Krzyżmaka, wędrowca z krzyżem na plecach są sceną dla nieopowiedzianej historii. W ogromie natury ginie słaby głos opowiadającego.

Obrazy na tej wystawie prowadzą ze sobą rozmowę. Ostatnie obrazy Janusza Kaczmarskiego “Kamienie” zbliżają się do malarstwa Joanny. Nie tylko w sposobie namalowania, bardziej sylwetowym i kontrastowym.

Kamienie III

Janusz Kaczmarski – Kamienie III, 2008 (olej, płótno, 46 x 46 cm)

Trzy głazy postawione na tle płaskiego zielonego, niemal seledynowego tła zostały namalowane jak martwa natura, ich płaskie skorupy przywodzą na myśl czaszki. Na drugim obrazie trzy kamienie są przytulone do siebie niczym postaci z oślepiającym kręgiem światła ponad nimi. Nierzeczywisty duch tych dwu obrazów bierze się stąd, że odnoszą się przede wszystkim do swojej własnej rzeczywistości, swojego milczącego świata. Jakby autor nie miał nic do stracenia w dążeniu do opowiedzenia malarstwem swojej historii.

Krystyna Kasprzak-Stamm

S6304495

Wernisaż wystawy, Babice Nowe 8 maja 2009 r.

Z przykrością informujemy, że Profesor Janusz Kaczmarski zmarł w dniu 18 września 2009 roku. Pochowany został 25 września na cmentarzu wolskim w Warszawie.

______________________________________________________________________________