ALBUM „1943 WOŁYŃ 1944. Szkice”

Dostępny w sprzedaży jest album zawierający 20 szkiców prof. Stanisława Kulona, które są artystyczną, niezwykle ekspresyjną wizją rzezi wołyńskiej.
Wstęp do albumu napisała p. dr hab. Renata Rogozińska.
Format: 33 x 23,5 cm
Stron 64. Oprawa twarda
ISBN 978-83-926749-3-1
Cena: 45,00 PLN

ZAMÓW

Partnerem wydania albumu jest Fundacja Stefczyka,
która wspiera inicjatywy przyczyniające się do zachowywania narodowej pamięci i ochrony historycznej świadomości Polaków.

Polecam publikację, wobec której nie można przejść obojętnie
ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Stanisław Kulon urodził się w 1930 r. w Sobiesku na Kresach Wschodnich, skąd jako dziesięcioletni chłopiec wraz z całą rodziną został deportowany przez Rosjan na Ural. Stracił tam rodziców i troje rodzeństwa. Z pozostałymi przy życiu braćmi i siostrą trafił do rosyjskich sierocińców, skąd po wojnie powrócił do Polski. Kształcił się pod kierunkiem prof. Antoniego Kenara w zakopiańskim Liceum Technik Plastycznych, które ukończył w 1952 r. W latach 1952-1958 studiował na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w pracowniach prof. Ludwiki Nitschowej i prof. Mariana Wnuka. Dyplom z wyróżnieniem otrzymał w 1958 r. Od 1988 do 2000 r. był profesorem Wydziału Rzeźby w swojej macierzystej uczelni.

Wydana przez Biuro Promocji Sztuk książka jest artystycznym rodzajem dokumentu, opowiadającego historię XX-wiecznej Polski. Dramatu dziś często zapominanego, spychanego do zbiorowej niepamięci. Wielka sztuka często angażowała się w dawanie świadectwa prawdzie i mówiła, czasem drastycznie, o ludzkiej naturze – dobrej i złej, o nienawiści i bohaterstwie. Szczególnie poruszające są te jej przejawy, które dotyczą zwykłego człowieka. Tak jest w przypadku ujętych w album szkiców prof. Stanisława Kulona. To, co jest siłą jego sztuki rzeźbiarskiej, płynące z jego własnych przeżyć i doświadczeń pokolenia, jest też obecne w szkicach cyklu wołyńskiego.

Nierzadko oglądający chce odwrócić wzrok, liczni zadają sobie pytanie: czy to prawda? Autentyzm dobywający się z rozedrganej kreski, wydobywającej drastyczne sceny, zawiera w sobie odpowiedź. – To jest świadectwo! Inne niż fotografie, opowieści bezpośrednich świadków, ale jakby będące uniwersalizującą soczewką ludzkiego cierpienia widzianego w perspektywie Męki Pańskiej.

„Dzieło Stanisława Kulona […] daje się wpisać w szersze zjawisko, które określa się niekiedy mianem „rewolty pamięci”. Znamionuje je krytyka oficjalnych wersji historii, odkrywanie zepchniętych w niepamięć fragmentów dziejów, rewindykowanie śladów przeszłości wymazanej i skonfiskowanej – pisze Renata Rogozińska.